Miłość, potajemne spotkania, obsesja. Czy prawdziwe uczucie ma szansę przetrwać, kiedy wokół czai się zło? Niewielką miejscowość, w której wszyscy się tTWYSt. Poniedziałek, 25 lipca (15:35) ​Nawet do jutrzejszego wieczora może potrwać usuwanie awarii przy ul. Łąkowej w Gdańsku. Na szczęście mieszkańcy nie są już odcięci od wody i spółka mimo wciąż trwającej naprawy nie przewiduje kolejnych przerw w dostawach. Do awarii wodociągowej doszło około Na ulicy Łąkowej uszkodzona została magistrala wodociągowa, w wyniku czego doszło do wycieku wody i zalania ulicy oraz piwnic w okolicznych budynkach. Po prawie 3 godzinach dostawy wody dla mieszkańcom zostały przywrócone, ale prace w tym miejscu nadal trwają. W magistrali doszło do spadku ciśnienia wody, co w skrajnych przypadkach skutkowało brakiem wody w kranach. Spółka Saur Neptun Gdańsk nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, ilu jej odbiorców lub mieszkańców i gości przebywających aktualnie w Gdańsku dotknął problem. W odpowiedzi na pytania o to SNG poinformował jedynie, że problem pojawił się na Dolnym Mieście, Przeróbce, Stogach i w Górkach Zachodnich. Obecnie służby Saur Neptun Gdańsk prowadzą prace naprawcze uszkodzonego odcinka magistrali. Szacujemy, że prace uszkodzonego odcinka powinny zakończyć się w dniu w godzinach wieczornych. W związku ze specyfiką usuwania tego typu awarii przewidywany termin zakończenia prac może ulec zmianie - mówił RMF FM Michał Gad z Saur Neptun Gdańsk. Uspokoił jednak, że w związku z prowadzonymi pracami spółka nie przewiduje już przerw w dostawie wody. autor: Stanisław Pawłowski Jutra może nie być Lyrics[Zwrotka 1]Tylko ciota nie zarucha gdy pijana jest dziewuchaSwędzi grucha na domówce, ona myśli o palcówceI o chuju w swojej norze, chodź tu do mnie to ci włożęPani boże wybacz mi, że baluje cztery dniRucham dziwki, pije, ćpam, na sumieniu wiele mamWale gram i wariuje, mortal kombat atakujePojebany jak sudoku, ziomek robi imprę w blokuSoku z kroku, mała chlapniesz? co mi zrobisz ja mnie drapniesz?Władam jej chuja do gardła bo bez tego by umarłaSkórę zdarła z mej parówki, kocham takie potańcówkiTenisówki lecą w kąt, posypany James BondI do rana tyniu tyniu, jest masakra jak w Katyniu[Refren x2]Jutra może nie być więc bawię się za dwóchBiały wąż, Johnnie Walker i z bongosa buchJutra może nie być wszystko może zdarzyć sięWięc nie będę se żałował i wale na dziury dwie[Zwrotka 2]Weź zawołaj Aladyna niech polewać już zaczynaPo koniaku do ataku, pęknie sraka ci dzieciakuZaraz ci posypie niunia, bo wyglądasz już jak mumiaNie zamulaj, przemyj twarz, walnij setę, jaraj haszSąsiad krzyczy: "kurwa mać, dajcie mi do chuja spać"Zamknij ryj stary dziadzie, tutaj każdy jest po władzieTutaj każdy dragi wali z butów dawno wyjebaliWięc uważaj, bo zejdziemy i cię kurwa rozszarpiemyJebać sąsiada kurwe, konfidentaMuza na full niech tą noc zapamiętaJuż dzwoni skurwysyn pod jeden-jeden-dwaŻe młodzież się bawi i muzyka graJebany pies dzwoni do drzwi, jebać psa zaczekaj miObciągnij mi Małgorzato, chuj mi kwitnie, mamy latoCo ty na to szmato młoda, w kuchni opierdalasz loda"Taka moda" - rzekła Gocha i po lodzie wali w nocha[Refren x2]Jutra może nie być więc bawię się za dwóchBiały wąż, Johnnie Walker i z bongosa buchJutra może nie być wszystko może zdarzyć sięWięc nie będę se żałował i wale na dziury dwie[Zwrotka 3]"Nie ma to jak impra w domu i jest opierdolić komu"Mówi napalona Kasia co ma piździe ma AdasiaCzyli jebane trzy paski tak się teraz golą laskiDzwoni mam kiedy wrócę jak na mordę się wywrócęCzyli kiedy? jak to kiedy?! jak bank odmówi kredytPizda kurwa głupie chuje biały orzeł nadlatujeAtakuje nasze dziurki jak mój chuj dobre maniurkiJą jebali w oko diabła, bo za duży piksów zjadłaSiadła kurwa na dywanie i zaczyna się skrobanieW piździe, w dupie kutas chrupie co się dzieje w tej chałupieCo się dzieje wiara skacze niosą mnie moje najaczeNajebany w żywopłocie, mów mi osiedlowy kocieMałysz nam dowozi narty, takie kurwa jest tu partyTo nie żarty wszędzie biało nosy nam pourywało[Refren x2]Jutra może nie być więc bawię się za dwóchBiały wąż, Johnnie Walker i z bongosa buchJutra może nie być wszystko może zdarzyć sięWięc nie będę se żałował i wale na dziury dwie Właśnie teraz możesz mieć okazję na przepracowanie tego fałszywego przekonania. Kontakt z własną słabością i zależnością może przybliżyć cię do tego, co ludzkie, a tym samym bliższe tobie i bardziej zmusiła nas do życia z nieustanną niepewnością dotyczącą przyszłości. Jeszcze pół roku temu byliśmy przyzwyczajeni do stawiania sobie odległych celów. Czymś naturalnym dla nas mogło być wypełnianie swojego kalendarza na kolejne miesiące oraz planowanie działań na najbliższy rok. Tymczasem dziś ciągle mówimy o tym, że trudno jest cokolwiek przewidzieć. Życie w coraz bardziej przedłużającej się niepewności może wypalać nasze życiowe siły. Jak sobie z tym poradzić?Poczucie bezpieczeństwaMożesz spróbować pomyśleć o tym, co może zwiększyć twoje poczucie bezpieczeństwa w obecnej sytuacji. Niektórych aspektów zewnętrznej rzeczywistości nie jesteś w stanie zmienić, ale nie oznacza to, że nic nie możesz zrobić, aby sobie pomóc. W ramach zewnętrznych, jak również wewnętrznych ograniczeń możemy szukać różnych możliwości. A zatem, co może pomóc ci poczuć się bardziej bezpiecznie? Może to być rozmowa z kimś, komu ufasz, zrezygnowanie – na ile to możliwe – z większych i nagłych zmian w życiu, ograniczenie stresujących wyzwań, poświęcenie czasu na odpoczynek czy zrealizowanie nawet najdrobniejszej przyjemności. Poszukaj własnych „akumulatorów” się nad tym, co realnie potrzebujesz zaplanować już teraz, a co mógłbyś odłożyć na bardziej stabilny czas w swoim życiu. Może się okazać, że to, co wydaje ci się pilne, wcale takie nie jest i możesz z tym poczekać. W ten sposób uwolnisz się od napięcia związanego z nakładaną na siebie presją, że coś „musisz” zaplanować i zrealizować w arbitralnie wyznaczonym czasie. Zminimalizujesz również prawdopodobieństwo przeżywania frustracji wynikającej z niemożności zrealizowania ważnych dla ciebie spraw. Czas pandemii może być dobrą okazją do wykształcenia w sobie umiejętności czekania i cnoty swój lękWażne jest to, abyś rozumiał swój lęk, który pojawił się lub nasilił w pandemicznej sytuacji niepewności i zagrożenia. Spróbuj rozpoznać go na głębszym, możliwie dostępnym dla ciebie poziomie. Twoje obawy mogą tylko z pozoru wydawać się oczywiste. Każdy z nas przeżywa w lęk w zaistniałej zagrażającej rzeczywistości zewnętrznej, a jednak odczuwamy go w różnym nasileniu i na wiele różnych to zależne od psychicznych zasobów, rodzaju naszej osobowości, obecnej sytuacji życiowej czy poziomu społecznego wsparcia. Duże znaczenie mają wcześniejsze doświadczenia traumatyczne zapisane w naszej historii życia. Możesz zapytać samego siebie, o czym może nieświadomie przypominać ci pandemiczna sytuacja. Poszukaj również różnych znaczeń, jakie możesz przypisywać aktualnie dziejącym się poradzeniu sobie z lękiem może pomóc ci identyfikowanie własnych przekonań, szczególnie tych, które złowieszczo przepowiadają twoją przyszłość. Możesz ślepo ufać myślom, które wywołują lub nasilają w tobie stan nieprzyjemnego niepokoju. Warto zatem skonfrontować swoje przekonania z rzeczywistością, weryfikując ich prawdziwość. Możesz od razu założyć, że większość twoich myśli związanych z lękiem jest nieadekwatna i niewspółmierna do na rozwójMożemy podejmować różne działania w celu zapanowania nad własnym lękiem. Niektóre z nich z pewnością nam nie służą. A zatem możesz spróbować zastąpić je bardziej korzystnymi sposobami radzenia sobie z niepokojem. Pandemia może stać się szansą na własny rozwój, jeżeli uda ci się wypracować bardziej zdrowe obecnie trudnym czasie ważne jest również korzystanie z dostępnej możliwości wsparcia ze strony innych. Możesz nie być przyzwyczajony do proszenia o pomoc, gdyż do tej pory dobrze radziłeś sobie z różnymi sytuacjami w swoim życiu. Być może prośba o wsparcie kojarzy ci się z porażką. Właśnie teraz możesz mieć okazję na przepracowanie tego fałszywego przekonania. Kontakt z własną słabością i zależnością może przybliżyć cię do tego, co ludzkie, a tym samym bliższe tobie i bardziej także:Odczuwasz lęk przed wzrokiem innych? Te fragmenty z Biblii mogą ci pomóc!Czytaj także:Możesz żyć w czasie lęku i niepewności tak jak św. Edyta Stein Ostatnie tygodnie dostarczyły nam wielu wrażeń. Niestety nie takich, jakbyśmy sobie życzyli. Stres, bezradność, niepewność i przede wszystkim ogromny lęk o zdrowie dziecka. Nie takie miały być te wakacje. Miał być luz, relaks, czas spędzony z rodziną. Miały być wspólne wygłupy i szaleństwa, beztroskie moczenie nóżek w jeziorze i ich śmiech… Niestety były łzy… Czas uciekł nam bardzo szybko. Od jednego lekarza do drugiego, jedne badania, drugie, trzecie… Stres i łzy synka, napad lęku i histerii, którą ciężko było nam opanować i nadal wiemy tyle, co przed tym wszystkim, czyli praktycznie nic. W takich momentach człowiek dostrzega, jak wiele może stracić. Realnie można spojrzeć na swoje życie i dostrzec, ile ma się szczęścia. Docenia się wtedy te wszystkie beztroskie chwile, których w ciągu dnia nie ma się czasu celebrować. Inną wartość zaczyna mieć śmiech dziecka i jego wygłupy. Szanuje się wtedy każdą chwilę bez łez i bólu… Ostatnie wydarzenia pokazały mi jak ulotne bywa szczęście, jak z dnia na dzień można stracić spokój ducha czy zdrowie. Za wszelką cenę staraliśmy się dostarczyć dzieciom wielu pozytywnych wrażeń, by synek zapomniał o tych wszystkich badaniach, które musiał przejść. Nagle zaczęliśmy żyć tak, jakby jutra miało nie być… A jutra może nie być… Jak często nie mamy czasu czy sił na zabawę z dzieckiem, jak często zbywamy je niedbałymi odpowiedziami? Brakuje nam chęci na wspólne spędzanie czasu całą rodziną, uciekamy, by pobyć w samotności. Tymczasem w samotności możemy spędzić resztę naszego życia. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, jutra może nie być. Może zabraknąć Ciebie lub Twoich bliskich. Może zagościć u Was choroba, taka niespodziewana, jak u nas. Mogą wystąpić inne nieszczęśliwe rzeczy, które sprawią, że to wszystko, co teraz Cię czasem męczy, będzie na wagę złota. Celebruj każdą chwilę… Wyjście na spacer traktuj jak przygodę życia, zabawę na placu zabaw tak, jakbyście już nigdy nie mieli tam zamiaru wrócić. Wspólne posiłki jak wyborne spotkania. Cieszcie się każdą sekundą, w której jesteście razem. Każdą najzwyklejszą chwilą… Ja wiem, że to nie łatwe. Wiem, że czasem brak sił na zwykły uśmiech, że czasem ma się dość wszystkiego. Wiem, że dzieci potrafią wyprowadzić człowieka z równowagi, że bywają niegrzeczne, brudzą i dają popalić. Ja to wiem. Wiem też, jak to jest, kiedy traci się nagle to wszystko i walczy o zdrowie, a nawet życie dziecka… Wtedy bez znaczenia jest, który raz myjesz podłogę, bez znaczenia jest, który raz przebierasz dziecko, bo znów się pobrudziło. Nieistotne są naczynia w zlewie i pełen kosz prania, bo to może poczekać. Nieważne nagle stają się małe sprzeczki, bo wszystko skupia się na jednym. Wtedy tęskni się za tymi rozrzuconymi zabawkami, za łapkami i rysunkami na ścianie, za hałasem… Wtedy docenia się to wszystko, co się straciło. Nie można sobie wybaczyć podniesionego głosu, czy krzyku. Wtedy zrobiłoby się wszystko, by cofnąć czas… Lecz czasu cofnąć się nie da… Na szczęście już od dziś możesz zmienić swój świat, możesz żyć tak, jakby jutra miało nie być. A może tak właśnie żyjesz? Może każdy dzień przeżywasz w 100%, a każdą chwilę celebrujesz z niesamowitą starannością? Ja staram się tak żyć, staram się być tu i teraz, a nie myślami gdzieś daleko. Nie zawsze mi wychodzi. Czasem ponoszę swoje małe klęski. Czasem cały dzień bywa jedną wielką porażką, bo mnie dopadła migrena, a dzieci mają dzień na „nie”. Nie poddaje się. Przecież każdego ranka wstaje nowy dzień i piszę nową historię. Nikt z nas nie wie, ile ma ich jeszcze danych, dlatego dbajmy, by przeżyć je jak najlepiej. A i czas nie stoi po naszej stronie. Nim się obejrzysz Twoje pociechy staną się dorosłe, a Ty zatęsknisz za tym czasem, kiedy wszystko było takie łatwe…